Ułatwienia dostępu

  • Skalowanie treści 100%
  • Czcionka 100%
  • Wysokość linii 100%
  • Odstęp liter 100%

Rosnące koszty życia w USA – praktyczny przewodnik dla Polonii

Dlaczego koszty życia rosną? W ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych obserwujemy znaczący wzrost kosztów życia – od cen żywności i mieszkań po opłaty za energię i usługi. Dla Polonii w USA i Kanadzie oznacza to konieczność dostosowania domowego budżetu do nowych realiów. Poniżej przedstawiamy aktualne dane i praktyczne porady, jak radzić sobie z drożyzną.

Inflacja w USA: najnowsze dane

Inflacja, czyli tempo wzrostu cen, wpłynęła na codzienne wydatki Polaków za oceanem. Po rekordowych skokach w 2022 roku (inflacja sięgała wtedy ~9%), sytuacja nieco się uspokoiła. Pod koniec 2025 r. roczna inflacja wynosiła ok. 2,7%[1] – zbliżając się do celu banku centralnego. Mimo to ceny wielu produktów wciąż są wyższe niż przed pandemią. W samym 2025 roku żywność w USA podrożała o ponad 3%, a energia o ok. 2,3%[2]. To uśrednione dane – dla konsumentów ważniejsze jest jednak, ile płacą przy sklepowej kasie i za rachunki:

·         Żywność: Ceny artykułów spożywczych rosły szybciej niż ogólny wskaźnik inflacji. W końcówce 2025 r. jedzenie było przeciętnie o 3,1% droższe niż rok wcześniej[2]. Produkty takie jak mięso, nabiał czy pieczywo w latach 2021–2023 notowały nawet dwucyfrowe wzrosty, choć w 2024 trend zaczął się stabilizować. Wiele rodzin ogranicza więc wizyty w restauracjach na rzecz gotowania w domu.

·         Energia: Rachunki za prąd i gaz mocno obciążają budżet domowy. Przykładowo, prąd podrożał o ok. 6–7% rok do roku[3], a gaz ziemny używany do ogrzewania nawet o 10%[4]. Ceny benzyny skakały w ciągu ostatnich lat – w 2022 galon paliwa potrafił kosztować ponad 5 dolarów, by w 2023 spaść bliżej 3–4$. Niestety wciąż tankujemy drożej niż przed pandemią, dlatego wiele osób ogranicza korzystanie z auta lub szuka tańszego transportu (carpooling, komunikacja miejska).

·         Usługi: Codzienne usługi (np. opieka zdrowotna, fryzjer, ubezpieczenia) także drożeją. Inflacja usługowa utrzymuje się na podwyższonym poziomie – około 2,6% rocznie[2] – co oznacza, że niemal wszystko, za co płacimy, kosztuje więcej. Przykładowo bilety lotnicze, rekreacja czy opieka medyczna w 2025 r. były istotnie droższe niż rok wcześniej[5]. Ta „ukryta” drożyzna usługowa bywa odczuwalna dopiero po jakimś czasie, np. przy odnawianiu abonamentów lub polis.

Co to oznacza? Że nawet jeśli inflacja ogółem spadła z rekordowych poziomów, koszt życia nadal rośnie – szczególnie w kategoriach podstawowych wydatków. Polonia zauważa to na każdym kroku: w sklepie spożywczym, na stacji benzynowej czy otwierając rachunki za media. W kolejnych sekcjach skupimy się na konkretnych aspektach tej sytuacji i podpowiemy, jak sobie radzić.

Ceny domów i mieszkań w największych aglomeracjach

Rosnące ceny nieruchomości to jedno z największych wyzwań, zwłaszcza w metropoliach tradycyjnie zamieszkanych przez Polonię. Poniżej aktualne mediany cen sprzedaży domów/mieszkań w wybranych aglomeracjach (dane na koniec 2025 roku):

·         Chicago: około $365 000 – to przeciętna cena domu w Chicago, o ok. 4% wyższa niż rok wcześniej[6]. Mimo wzrostów, Chicago wciąż jest tańsze od średniej krajowej (ok. 15% poniżej średniej USA)[7], co czyni je relatywnie przystępnym jak na wielkie miasto.

·         Nowy Jork (NYC): około $560 000 – mediana cen w całym regionie nowojorskim wynosiła w grudniu 2025 ok. $561 tys. (wzrost o 3,6% r/r)[8]. Warto zaznaczyć, że ceny w Nowym Jorku są bardzo zróżnicowane: apartament na Manhattanie kosztuje często ponad $1 mln (mediana na Manhattanie to ok. $1,3 mln[9]), podczas gdy dom na przedmieściach lub w tańszej dzielnicy Queens może mieścić się w przedziale 500–700 tys. $. Mimo tych różnic, nowojorska metro należy do najdroższych w USA.

·         Los Angeles: około $890 000 – tak kształtuje się mediana cen w hrabstwie Los Angeles[10]. Po gwałtownych wzrostach w 2020–2022 rynek nieco ostygł; pod koniec 2025 ceny były nawet o ok. 1–2% niższe niż rok wcześniej[10]. Jednak prawie $900 tys. za przeciętny dom plasuje LA w czołówce najdroższych rynków – wysokie koszty ziemi i popyt robią swoje.

·         Miami: około $600 000 – mediana cen domów w Miami w końcówce 2025 spadła do $600 tys.[11] (aż o 10% mniej niż rok wcześniej). Po pandemicznym boomie, kiedy to Floryda przeżywała napływ nowych mieszkańców, rynek nieruchomości w Miami schładza się. Mimo spadków, ceny nadal są ~40% powyżej średniej krajowej[12]. Wiele osób przeniosło się tu z droższych rejonów kraju, windując wcześniej ceny – teraz następuje korekta.

·         Toronto (Kanada): około 850 000 CAD – rynek kanadyjski również odczuł globalną falę drożyzny. W aglomeracji Toronto mediana ceny domu (wszystkie typy) pod koniec 2025 r. wynosiła ok. 850 tys. dolarów kanadyjskich[13]. To wprawdzie mniej niż podczas szczytu boomu (spadek ~8,6% r/r[14]), ale nadal poziom bardzo wysoki – odpowiada to ok. 630 tys. USD. W samym mieście Toronto mediana ceny domu była nieco niższa (780 tys. CAD)[15], co pokazuje, że ceny na przedmieściach GTA ciągną medianę w górę. Toronto pozostaje jednym z najdroższych rynków nieruchomości w Kanadzie.

Uwaga: Wysokie ceny zakupu przekładają się na wysokie raty kredytów (szczególnie przy rosnących stopach procentowych). Dlatego wiele młodych osób z Polonii rezygnuje z zakupu na rzecz wynajmu lub przeprowadza się dalej od centrum, gdzie jest taniej. W kolejnej części omówimy właśnie koszty najmu mieszkań i jak zmieniły się one od czasów przed pandemią.

Koszty najmu vs. okres przed pandemią

Czy czynsze wróciły do normalności? Niestety, ceny wynajmu mieszkań w USA poszybowały w górę i w większości regionów nie wróciły do poziomów sprzed 2020 r. Według danych ogólnokrajowych średni miesięczny czynsz w 2019 roku wynosił ok. $1 150, podczas gdy w 2024 r. osiągnął już ok. $1 535[16]. To wzrost o ponad 30% w ciągu pięciu lat! Dla wynajmujących oznacza to, że to co kiedyś kosztowało 1000 $, dziś może kosztować 1300–1400 $ lub więcej.

Kilka faktów o rynku najmu:

·         Rekordowy skok w 2021–2022: Po początkowym pandemicznym załamaniu (w 2020 r. czynsze chwilowo stanęły w miejscu), rok 2021 i 2022 przyniosły eksplozję cen najmu. 2023 odnotował najwyższy roczny wzrost czynszów od stulecia – średnio +8,85%[17]. Był to największy skok od 1921 r., napędzany nadrabianiem zaległości przez właścicieli mieszkań, boomem na przeprowadzki do większych lokali oraz popytem ze strony osób, które przy wysokich cenach domów zrezygnowały z zakupu na rzecz wynajmu.

·         Obecna sytuacja (2024/2025): Dynamika czynszów nieco osłabła, ale wciąż przewyższa ogólną inflację. Według CPI za grudzień 2025 r. czynsze były średnio o 2,9% wyższe niż rok wcześniej[18][19]. Jednak uwaga – dane CPI mają opóźnienie. Na rynku realnym obserwujemy w niektórych miastach korekty: np. średnia krajowa stawka najmu w końcu 2024 spadła o ~1% r/r[20], głównie za sprawą nowych inwestycji (więcej mieszkań na wynajem) i odpływu części ludzi z najdroższych miast. Mimo to obecne czynsze są generalnie wyższe niż przed pandemią – w wielu popularnych wśród Polonii miastach nawet o 20–30%. Np. w aglomeracji nowojorskiej średnie czynsze za mieszkanie 2-pokojowe przekraczają $2500 miesięcznie, podczas gdy w 2019 r. było to ok. $2000. Podobnie w Chicago: średni czynsz za 1 sypialnię to ok. $1600, czyli kilkanaście procent więcej niż w 2019.

·         Najemcy szukają oszczędności: Polonia (jak i inni) radzi sobie na różne sposoby. Popularne stało się dzielenie mieszkania – zamiast wynajmować samodzielnie, wiele osób szuka współlokatorów, by rozłożyć koszty. Przeprowadzki na przedmieścia to kolejna strategia – dojazd może dłuższy, ale czynsz niższy. Niektórzy decydują się nawet na zmianę stanu na tańszy, pracując zdalnie (jeśli zawód pozwala). O tym, które rejony USA są najtańsze, piszemy poniżej.

Różnice w kosztach życia – najtańsze i najdroższe miejsca w USA

Stany Zjednoczone to ogromny kraj i koszty utrzymania różnią się drastycznie w zależności od regionu. Polonia, w zależności od miejsca zamieszkania, może odczuwać obciążenie finansowe zupełnie inaczej. Oto kilka przykładów:

·         Najtańsze stany: Tradycyjnie prym wiedzie południe i środkowy zachód. Według indeksu kosztów życia (Missouri Economic Research, Q3 2025) najtańsze są Oklahoma i Mississippi – ich indeks wynosi tylko ~85 pkt (czyli życie jest tam o ~15% tańsze niż średnia krajowa)[21]. Niewiele droższe są Alabama, Kansas, Arkansas – generalnie Południe i Midwest to regiony o najniższych cenach[22]. Przekłada się to na tańsze mieszkania, niższe podatki stanowe, a często i tańszą żywność. W praktyce np. w Mississippi można wynająć dom za $1200, podczas gdy w Kalifornii za tę kwotę trudno o kawalerkę. Nic dziwnego, że część Polaków wybiera te rejony, o ile znajdą tam pracę.

·         Najdroższe stany: Hawaje to absolutny rekord – indeks ok. 179,7 (czyli 79% powyżej średniej USA)[23]. Za Hawajami plasują się Kalifornia (ok. 136), Massachusetts (ok. 151) oraz Nowy Jork[23]. Drogo jest też na Alasce i w metropoliach Wschodniego Wybrzeża. W praktyce oznacza to, że w tych miejscach płacimy niemal dwa razy więcej za tę samą jakość życia niż w tanich stanach. Przykładowo: zestaw zakupów spożywczych, który w Oklahomie kosztuje $100, na Hawajach może kosztować $150–180. Czynsz za 2-pokojowe mieszkanie w Bostonie ($3000) mógłby pokryć ratę sporego domu w Ohio.

·         Miasta w obrębie stanów: Warto dodać, że duże miasta są droższe niż tereny podmiejskie czy wiejskie. Nawet w tanim stanie jak Teksas, życie w Austin czy Dallas kosztuje dużo więcej niż w mniejszych miejscowościach tego stanu. Polonia często skupia się w wielkich aglomeracjach (Chicago, NYC, LA), co niestety oznacza wyższe koszty codzienne – ale też zwykle lepsze zarobki.

Dlaczego warto znać te różnice? Bo mogą one pomóc w podjęciu decyzji o ewentualnej przeprowadzce. Część Polaków, zwłaszcza młodszych, przenosi się z bardzo drogich miejsc do tańszych stanów szukając ulgi finansowej. Przykładowo zauważalny jest exodus z okolic Nowego Jorku czy Chicago na Florydę lub do Karoliny Płn. – tam koszty życia są niższe, a klimat łagodniejszy. Z kolei niektórzy, którym powodzi się lepiej, przenoszą się z ciasnych i drogich dzielnic metropolii na przedmieścia, aby za podobne pieniądze mieć lepszy standard życia. Przykład z Nowego Jorku: kiedy ceny mieszkań na Greenpoincie (tradycyjnej polskiej dzielnicy) poszybowały, wielu Polaków przeniosło się do tańszych okolic Queens (Ridgewood, Maspeth, Boro Park), a zamożniejsi wręcz poza miasto[24]. Takie trendy stają się coraz powszechniejsze.

Ceny energii, żywności i usług – co najbardziej obciąża budżet?

W domowym budżecie Polonii trzy kategorie pochłaniają dużą część dochodów: media (energia), żywność oraz usługi. Jak kształtują się ich koszty i zmiany?

·         Żywność: Choć USA słyną z taniej (i czasem niezdrowej) żywności, ostatnie lata zmieniły ten obraz. Produkty spożywcze zdrożały znacząco – szczególnie w 2022 r., gdy inflacja żywności sięgnęła kilkunastu procent. Ceny mięsa, nabiału, pieczywa pobiły rekordy. W 2023 tempo wzrostu spadło, ale np. wciąż w 2025 r. jedzenie w sklepach było o ok. 2,4% droższe niż rok wcześniej[2], a jedzenie na mieście (restauracje) o 4,1%[2]. W praktyce rodzina wydająca przed pandemią $500 na zakupy spożywcze miesięcznie, dziś może wydawać $600–650 za ten sam koszyk. Polonia radzi sobie, polując na promocje i kupując więcej marek własnych supermarketów zamiast drogich produktów markowych. Coraz popularniejsze jest też robienie zakupów w sklepach typu Costco czy Sam’s Club (hurtowe opakowania), co obniża jednostkowy koszt żywności.

·         Energia i paliwo: Wydatki na benzynę, prąd, gaz urosły i bywają zmorą kierowców oraz właścicieli domów. Benzyna – ceny wahają się w zależności od stanu i podatków, ale niemal wszędzie są wyższe niż kilka lat temu. Po szoku w 2022 (średnio ~$5 za galon) ceny spadły, jednak w wielu stanach w 2024/25 utrzymują się na poziomie ~$3,5–4 za galon (dla porównania: ~2,5 $/gal w 2019). To powoduje, że dojazdy do pracy stały się droższe. Wielu Polaków łączy więc codzienne trasy – np. kilka osób z okolicy wspólnie dojeżdża jednym autem (tzw. carpool), by podzielić koszty paliwa. Prąd i gaz: Rachunki za elektryczność poszybowały – prąd podrożał o ok. 6–7% r/r[4], a gaz ziemny (ogrzewanie) nawet ponad 10%[4]. W stanach o chłodnym klimacie (Illinois, New York) zimowe rachunki stały się naprawdę wysokie, dlatego wiele rodzin inwestuje w docieplenie domów, energooszczędne okna czy panele słoneczne, by uniezależnić się od podwyżek. Warto korzystać z programów oszczędzania energii oferowanych przez dostawców (np. taryfy dzienne/nocne, rabaty za niższe zużycie). Prosta rada: wymiana żarówek na LED, odłączanie urządzeń w trybie standby, pilnowanie termostatu – to wszystko pomaga ciąć rachunki.

·         Usługi: W budżecie domowym Polonii niemało wydatków idzie na usługi: ubezpieczenia (zdrowotne, auta), opieka medyczna, edukacja, telekomunikacja czy choćby fryzjer. Usługi zdrowotne w USA zawsze były drogie, a składki ubezpieczeniowe rosną co roku o kilka-kilkanaście procent. Wiele polonijnych rodzin próbuje więc korzystać z polskich dentystów czy lekarzy w okolicy, którzy czasem oferują niższe stawki lub rozłożenie płatności. Ubezpieczenia samochodu poszły w górę m.in. z powodu inflacji kosztów części – warto raz do roku porównać oferty i ewentualnie zmienić ubezpieczyciela. Internet/telefon: mimo konkurencji, rachunki za kablówkę, internet czy komórkę w USA są wyższe niż w Europie. Dobrym nawykiem jest renegocjacja umowy co pewien czas lub korzystanie z planów rodziny/zbiorczych (np. family plan na 4 osoby wychodzi taniej per osoba). Ogólnie usługi drożeją, ale konsument może szukać oszczędności – kupować pakiety, wybierać plany z nielimitowanymi opcjami (aby uniknąć dopłat) i przede wszystkim rezygnować z niepotrzebnych bajerów. Przykładowo: zamiast kablówki za $100/mies. wiele osób przechodzi na same serwisy streamingowe za ułamek tej ceny.

Jak Polonia oszczędza? – Strategie radzenia sobie z drożyzną

Polonia amerykańska znana jest z zaradności – już wcześniejsze pokolenia wypracowały sposoby na trudne czasy. Obecna fala podwyżek również zmusza do kreatywności. Oto najczęstsze strategie oszczędzania, jakie stosują rodacy w USA:

·         Wspólnotowość i grupy wsparcia: Polacy coraz częściej łączą siły, by wspólnie stawić czoło drożyźnie. Na Facebooku powstają grupy typu “Polki w USA oszczędzają – promocje, kupony, zniżki”, gdzie uczestnicy dzielą się najlepszymi ofertami i kuponami na zakupy[25]. W takiej grupie można np. znaleźć informacje o wyprzedaży w lokalnym sklepie, wymienić się kodami rabatowymi czy ostrzec innych przed podwyżką cen u jakiegoś usługodawcy. Polonia poleca sobie nawzajem tańszych fachowców (mówiących po polsku), miejsca gdzie są zniżki dla stałych klientów, itd. Ta tradycyjna solidarność bardzo pomaga zmniejszyć wydatki – warto więc dołączyć do lokalnych polonijnych grup w mediach społecznościowych.

·         Kupowanie hurtowe i planowanie posiłków: Wiele polonijnych rodzin robi raz w miesiącu duże zakupy w hurtowniach typu Costco, BJ’s czy Sam’s Club. Kupując większe ilości żywności, chemii gospodarczej czy nawet paliwa (cześć stacji oferuje zniżki na duże zakupy), obniżają koszt jednostkowy produktów. Do tego dochodzi planowanie posiłków – gotowanie w domu na kilka dni naprzód i mrożenie porcji. Dzięki temu mniej jedzenia się marnuje, a domowy budżet jest pod kontrolą. Według badań, ponad 53% Polaków intensywnie korzysta z promocji i kuponów rabatowych na żywność[26], a niemal połowa ograniczyła jedzenie na mieście na rzecz gotowania w domu[27]. Te zwyczaje z Polski Polonia z powodzeniem stosuje i tutaj.

·         Wielopokoleniowość i współdzielenie wydatków: Tradycyjny model polskiej rodziny wielopokoleniowej wraca w USA z przyczyn ekonomicznych. Częściej niż dekadę temu zdarza się, że dorosłe dzieci mieszkają z rodzicami (lub teściami), dzieląc koszty utrzymania domu. Pod jednym dachem żyją trzy generacje – choć bywa to wyzwaniem, pozwala rozłożyć rachunki na kilka osób. Również wspólne dojazdy (np. kilkoro znajomych z pracy umawia się i jeździ jednym autem na zmianę) czy wspólne wynajmowanie mieszkania przez dwie rodziny to strategie, które Polacy stosują, by było taniej. Nie jest niczym niezwykłym, że w drogiej metropolii kilka młodych osób z Polonii wynajmuje wspólnie duży dom, zamiast osobnych kawalerek – oszczędność może sięgać kilkuset dolarów miesięcznie na osobę. (Skrajnym przykładem historycznym były czasy PRL-owskiej emigracji, gdy po 5–6 polskich emigrantów spało w jednym pokoju, by obniżyć koszty – dziś na szczęście rzadko jest to aż tak drastyczne rozwiązanie[28]).

·         Przeprowadzka za tańszym życiem: Jak wspomniano wyżej, część Polaków wybiera relokację do tańszych stanów lub dzielnic. Gdy ktoś pracuje zdalnie lub może zmienić pracę, przeniesienie się z drogiego New Jersey do np. Teksasu czy Florydy może przynieść ogromne oszczędności (niższe podatki stanowe, tańsze mieszkania, brak kosztów ogrzewania zimą itd.). Oczywiście, wiąże się to ze zmianą otoczenia, ale wielu uznaje, że warto. Niektórzy idą jeszcze dalej – rozważają powrót do Polski. Co prawda zarobki w Polsce są niższe, ale część rodaków ocenia, że przy galopujących kosztach życia w USA ich “amerykański sen” traci sens. Ten trend jednak dotyczy głównie osób, którym nie udało się poprawić swojej sytuacji zawodowej w Stanach.

·         Polonijna pomysłowość: W Polonii działa wiele nieformalnych inicjatyw pomagających sobie nawzajem. Przykłady: polonijne parafie organizują wymianę używanej odzieży i sprzętów (coś w rodzaju lokalnego bazarku, gdzie można oddać rzeczy za darmo potrzebującym). Istnieją polskie grupy na WhatsAppie, gdzie umawia się wspólne zakupy prosto od farmerów (np. hurtowy zakup pół świniaka czy skrzynki jabłek – taniej niż w sklepie). W miastach jak Chicago czy Toronto działają kooperatywy spożywcze zakładane przez imigrantów, w tym Polaków, by taniej kupować żywność ekologiczną. Wreszcie, Polacy słyną z samodzielnego majsterkowania – zamiast wzywać drogiego fachowca, próbują naprawić coś sami albo “po znajomości” w polonijnym gronie (oddolna ekonomia przysługi: ja ci naprawię kran, ty mnie ostrzyżesz, itd.). Te drobne oszczędności sumują się z czasem w konkretną kwotę.

Gdzie Polonia szuka tańszego mieszkania i pracy?

W obliczu wysokich kosztów życia Polacy w USA i Kanadzie aktywnie poszukują okazji cenowych – zarówno jeśli chodzi o mieszkanie, jak i zatrudnienie dodatkowe. Źródeł informacji jest wiele, oto najważniejsze z perspektywy Polonii:

·         Polonijne portale ogłoszeniowe: Tradycyjnie polonijna prasa (np. nowojorski „Nowy Dziennik”, chicagowski „Dziennik Związkowy”) miała działy drobnych ogłoszeń z ofertami pracy, wynajmu pokoju itp. Dziś ciężar przeniósł się do internetu. Istnieją strony i aplikacje stworzone specjalnie dla Polonii, gdzie można znaleźć ogłoszenia po polsku – o nich więcej w podsumowaniu (przykładem jest nowy portal PolonAds.com opisany niżej). Warto śledzić takie serwisy, bo ogłoszeniodawcami są tam nasi rodacy, często chętni pomóc „swoim” lub przynajmniej komunikować się po polsku. Lokalne portale z ogłoszeniami (pracy, mieszkań, usług) to bezcenna skarbnica informacji – można tam znaleźć np. współlokatora z Polonii, polską rodzinę chcącą wynająć pokój czy pracodawcę szukającego pracownika mówiącego po polsku.

·         Grupy na Facebooku i fora internetowe: Media społecznościowe pełnią dziś rolę tablic ogłoszeń. Istnieją dziesiątki grup typu „Polacy w [mieście]” (np. Polacy w Nowym Jorku, Polacy w Toronto, Polonia Los Angeles itd.), gdzie codziennie pojawiają się posty: „Szukam kawalerki do wynajęcia od maja – może ktoś ma lub słyszał?”, „Zatrudnię mechanika w polskim warsztacie, New Jersey”, „Oddam za darmo sofę, odbiór własny w Chicago” itp. Dołączenie do takich grup to świetny sposób, by bieżąco być informowanym o okazjach. Często znajomi polecają znajomym – informacja rozchodzi się pocztą pantoflową. Na polonijnych forach internetowych (choć te są mniej popularne niż dawniej) też można znaleźć wątki o tanich dzielnicach, polecanych agencjach pracy czy spisach mieszkań do wynajęcia.

·         Aplikacje i strony anglojęzyczne (z polską pomocą): Oczywiście Polonia korzysta także z mainstreamowych platform: Zillow, Trulia, Craigslist – do szukania mieszkań, oraz Indeed, LinkedIn, Glassdoor – do szukania pracy. Różnica polega na tym, że często pomagają sobie nawzajem w obsłudze tych narzędzi. Osoba słabiej znająca angielski poprosi kogoś z rodziny czy przyjaciół o pomoc przy ustawieniu alertów na Zillow (np. żeby przyszło powiadomienie, gdy pojawi się mieszkanie 2BR poniżej $1500 w danej okolicy). W ten sposób polonijni seniorzy czy nowo przybyli emigranci nie są pozostawieni sami sobie – działa sieć wsparcia, często w ramach parafii lub stowarzyszeń polonijnych, która pomaga ogarnąć te wszystkie nowoczesne aplikacje.

·         Agencje i biura polonijne: W większych skupiskach Polonii funkcjonują polskojęzyczne agencje nieruchomości i pracy. Np. na Greenpoincie w NYC czy w Jackowie (Chicago) łatwo znaleźć biuro, gdzie pracuje Polak pośrednik – pomoże wynająć mieszkanie (czasem ma ekskluzywne oferty od polskich właścicieli nieruchomości) lub znajdzie pracę np. w polskiej firmie budowlanej. Takie usługi bywają płatne prowizją, ale dają pewność komunikacji w rodzimym języku i zrozumienia potrzeb. Polskie agencje pracy często specjalizują się w branżach, gdzie jest dużo naszych rodaków (budowlanka, transport, opieka nad dziećmi lub seniorami, sprzątanie). Warto popytać wśród Polonii, które biura są godne zaufania i mają dobre oferty.

·         Organizacje polonijne i inicjatywy non-profit: W niektórych miastach działają organizacje pomagające imigrantom (nie tylko Polakom) – np. Polish American Association w Chicago, Polish Immigration Center w Nowym Jorku. Oferują one często doradztwo zawodowe, kursy języka angielskiego, a nawet pomoc w znalezieniu mieszkania socjalnego dla potrzebujących. Uczestnictwo w życiu polonijnych organizacji (kluby, harcerstwo, parafie, zespoły folklorystyczne) też ma dodatkowy bonus – poznaje się ludzi, a od nich można się dowiedzieć o niejawnych ofertach pracy czy mieszkania („moja ciocia szuka lokatora na pół domu, daj znać”). Im bardziej jesteśmy aktywni w lokalnej społeczności, tym większa szansa, że w trudnej sytuacji znajdzie się ktoś, kto poda pomocną dłoń.

Czy płace nadążają za wzrostem kosztów?

Krótka odpowiedź: nie do końca. Wiele rodzin odczuwa, że choć zarabiają nominalnie więcej dolarów niż kilka lat temu, to mogą za nie kupić mniej. Spójrzmy na dane:

·         Płaca minimalna: Federalna płaca minimalna w USA wynosi wciąż $7,25/h i… nie była podnoszona od 2009 roku! To oznacza, że przez 17 lat najniższa ustawowa stawka stoi w miejscu, mimo że ceny poszły mocno w górę. Oczywiście większość stanów ustaliła własne, wyższe stawki – w ponad 30 stanach płaca minimalna jest wyższa niż federalna. Przykładowo: w Illinois to $13, w Kalifornii $15,50, na Florydzie $12 (w drodze do $15), w Nowym Jorku $15. Mimo to, nawet $15/godzinę przy dzisiejszych cenach nie daje luksusów. Osoba pracująca za minimalną stawkę w drogim mieście najczęściej potrzebuje współlokatora lub drugiej pracy, by związać koniec z końcem.

·         Średnie zarobki: Według oficjalnych danych Social Security, przeciętne wynagrodzenie w USA w 2024 roku wyniosło ok. $69 900 rocznie (brutto), co stanowi wzrost o 4,84% względem 2023[29]. Podwyżki rzędu 4–5% rocznie to za mało, by zrekompensować inflację 2021–2022 (w tych latach ceny rosły szybciej, sięgając 7–8%). Oznacza to, że realnie siła nabywcza przeciętnej pensji spadła – zarabiamy więcej dolarów, ale ich wartość mniejsza. Dopiero w 2023/24, gdy inflacja zwolniła do ~3–4%, wzrost płac ~5% zaczął minimalnie poprawiać sytuację pracowników.

·         Niższe i wyższe dochody: Najbardziej ucierpiały osoby o niskich dochodach (pracujące za minimalną lub trochę powyżej). Dla nich wzrost czynszu o $200 i rachunków o $50 to ogromne obciążenie, którego nie pokryły skromne podwyżki płac. Z kolei osoby z branż technologicznych czy finansowych często otrzymywały znaczne podwyżki lub bonusy, nadążające za inflacją – ale one stanowią mniejszość wśród Polonii. Wiele polonijnych zawodów (kierowcy, budowlańcy, sprzątaczki, kasjerzy) to prace, gdzie płace rosną powoli. Wyjątkiem jest branża budowlana – tam braki kadrowe spowodowały, że stawki np. dla wykwalifikowanego hydraulika poszły w górę i realnie można zarobić więcej niż przed laty.

·         Wnioski: Wzrost kosztów życia nie szedł w parze ze wzrostem zarobków dla znacznej części społeczeństwa. Rosnące rachunki „zjadały” podwyżki – stąd m.in. tak duża popularność dodatkowych prac i fuch wśród Polonii. Coraz częściej normalne jest, że ktoś pracuje na etacie, a po godzinach dorabia (np. kierowca Ubera, weekendowe cateringi, drobne usługi). Statystyki pokazują też, że Amerykanie uszczuplili swoje oszczędności: mniej osób deklaruje, że jest w stanie cokolwiek odłożyć z miesiąca na miesiąc[30]. To sygnał, że budżety domowe są napięte.

Co może poprawić sytuację? Część stanów planuje dalsze podwyżki płacy minimalnej (np. docelowo do $15+), co trochę pomoże najuboższym. Rynek pracy w USA wciąż jest dość silny – bezrobocie niskie, a firmy w 2025 roku planują średnio ~3,5% podwyżki płac[31]. Jeśli inflacja utrzyma się na poziomie ~3%, realnie zarobki przestaną spadać. Wielu Polaków stawia też na podnoszenie kwalifikacji (kursy, szkolenia) licząc, że lepsza praca przyniesie wyższe dochody odporniejsze na inflację. Niemniej, obecna dekada to czas, gdy oszczędzanie i rozsądne gospodarowanie pieniędzmi są ważniejsze niż okresie taniego życia w latach 2010–2019.

Gdzie sprawdzić koszty życia w danym stanie czy mieście?

Planując przeprowadzkę lub szukając tańszej okolicy, warto skorzystać z dostępnych narzędzi i danych porównawczych. Oto kilka przydatnych źródeł informacji o kosztach życia w różnych regionach USA (i Kanady):

·         Oficjalne indeksy kosztów życia: Wspomniany już indeks stanowy MERIC (Missouri Economic Research) publikuje kwartalne rankingi kosztów życia w poszczególnych stanach[32]. Podobnie Biuro Statystyki Pracy (BLS) udostępnia CPI regionalne – np. osobny wskaźnik inflacji dla rejonu Midwest, West, Northeast itp., a nawet dla największych metropolii. Przykładowo można sprawdzić, jak ceny zmieniały się w Bostonie czy San Francisco wg CPI lokalnego. Innym wskaźnikiem są Regional Price Parities (RPP) publikowane przez Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA) – one pozwalają porównać, o ile droższe jest życie np. w Kalifornii względem średniej krajowej (Hawaje i Kalifornia mają RPP ~115–120, podczas gdy Mississippi ~85 – co potwierdza dane MERIC).

·         Kalkulatory kosztów utrzymania: Istnieją darmowe kalkulatory online, gdzie wpisujemy obecne miasto oraz planowane nowe miejsce zamieszkania i otrzymujemy porównanie kosztów. Przykład: kalkulator na stronie Bankrate[33] – po wpisaniu np. Chicago, IL -> Raleigh, NC, dochód $50k pokaże, że w Raleigh ceny są niższe i dla utrzymania tego samego standardu wystarczy np. $45k. Taki kalkulator uwzględnia dziesiątki czynników: mediana cen domów, czynsze, ceny paliwa, energii, opieki zdrowotnej, a nawet średnią cenę pizzy czy wizyty u lekarza w obu miejscach[33][34]. To świetne narzędzie, by oszacować różnicę w kosztach utrzymania. Podobne kalkulatory oferują m.in. NerdWallet, Numbeo oraz serwis BestPlaces – wystarczy szukać hasła “cost of living calculator”.

·         Numbeo i crowdsourcing: Serwis Numbeo.com gromadzi dane od użytkowników na całym świecie. Można tam sprawdzić średnie ceny w danym mieście (czynsz za 1BR, cena chleba, obiad w restauracji, bilet komunikacji itd.) oraz porównać dwa miasta obok siebie. Np. porównanie Miami vs. Dallas pokaże procentowo, co gdzie jest tańsze. Numbeo jest o tyle dobry, że aktualizacje są częste, ale trzeba pamiętać – dane są wprowadzane przez internautów, więc nie zawsze idealnie dokładne. Innym podobnym serwisem jest Expatistan.

·         Oficjalne strony stanowe i lokalne: Wiele stanów publikuje własne przewodniki dla nowych mieszkańców, często zawierające rozdział o kosztach życia. Przykładowo na stronach stanu Teksas czy Karolina Płd. można znaleźć informacje o przeciętnych cenach domów, podatkach i kosztach mediów. Miasta publikują raporty w stylu “Relocate Here”, gdzie dla zachęty inwestorów podają, że np. koszt życia w ich mieście to 90% średniej USA (albo że mediany cen mieszkań są niższe o X% od średniej krajowej). Warto więc zajrzeć na oficjalny portal miasta/regionu, do którego chcemy się przenieść – bywa tam sporo ciekawostek.

·         Społeczność polonijna na miejscu: Na koniec najbardziej praktyczny tip – zapytaj Polaków, którzy tam mieszkają. Żadne statystyki nie zastąpią rozmowy z kimś “z pierwszej linii frontu”. Jeśli rozważamy przenosiny np. do Phoenix w Arizonie, dobrze jest poszukać grupy “Polacy w Arizonie” i zapytać: “Hej, czy ktoś mógłby opowiedzieć, jak tam się kształtują koszty życia? Czy $4000 na rodzinę 2+1 wystarczy? Jakie są rachunki za prąd latem?”. Doświadczenia rodaków pomogą uniknąć zaskoczenia. Polonia zazwyczaj chętnie dzieli się takimi informacjami – w końcu wielu z nas przez to przechodziło i rozumiemy wyzwania nowych emigrantów.

PolonAds.com – polonijny portal ogłoszeniowy (podsumowanie)

Na zakończenie warto wspomnieć o PolonAds.comnowej, polskojęzycznej platformie ogłoszeniowej stworzonej specjalnie dla Polonii w USA i Kanadzie[35]. W kontekście rosnących kosztów życia, taki portal może być dla naszej społeczności bezcennym narzędziem. Dlaczego?

PolonAds to miejsce, gdzie za darmo można zamieścić lub przeglądać ogłoszenia lokalne w języku polskim. Portal powstał z myślą o integracji i wzajemnej pomocy Polaków za granicą – “Polacy pomagają Polakom” to jego motto[36]. W praktyce oznacza to, że gdy znajdziesz się w trudnej sytuacji finansowej, możesz poprzez PolonAds:

·         Szybko znaleźć pracę lub pracownika: Kategoria Praca obejmuje zarówno oferty typu “Dam pracę” (od polonijnych firm czy rodzin szukających np. opiekunki), jak i “Szukam pracy” – gdzie możesz zamieścić własne ogłoszenie z informacją, jakiej pracy poszukujesz[37]. Wszystko po polsku, co ułatwia sprawę osobom słabiej znającym angielski. Polonijne biznesy chętnie zaglądają tam, by rekrutować rodaków. Dla kogoś, kto np. stracił pracę w wyniku cięć, PolonAds może być najszybszą drogą do znalezienia nowego zajęcia – bo ogłoszenia są lokalne i dodawane przez członków naszej społeczności.

·         Znaleźć mieszkanie, lokatora lub wynajmującego: W kategorii Nieruchomości znajdziemy ogłoszenia Wynajmę, Szukam mieszkania czy Sprzedam dom[37]. To świetne miejsce, by upolować coś tańszego bez pośredników – wiele ofert pochodzi od osób prywatnych z Polonii, które wolą wynająć “swój swojemu” (często z mniejszą kaucją czy bez sprawdzania zdolności kredytowej, co bywa barierą na komercyjnych portalach). Jeśli masz wolny pokój, możesz dodać ogłoszenie i znaleźć polskiego współlokatora, dzieląc koszty. PolonAds ułatwia kontakt – od razu w języku polskim, co buduje zaufanie. Portal jest darmowy, więc odpada prowizja dla agencji – kolejna oszczędność.

·         Skorzystać z polonijnych usług lub je oferować: Kategoria Usługi gromadzi oferty rodzimych fachowców – od budowlańców, hydraulików, przez transport (przeprowadzki, przewóz paczek do Polski), po korepetycje, opiekę czy kosmetykę[37]. Można tam znaleźć tańszą alternatywę dla amerykańskich firm – często polski fachowiec zrobi coś równie dobrze, a taniej i w ojczystym języku. Dla osób z fachem w ręku PolonAds to z kolei darmowa reklama – można zdobyć polskojęzycznych klientów w okolicy bez wydawania pieniędzy na marketing.

·         Sprzedam / Kupię / Oddam: Ta kategoria to polonijny bazarek – idealny, gdy chcemy coś kupić taniej z drugiej ręki albo pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, pomagając innym. W sekcji Sprzedam/Kupię/Oddam znajdziemy wszystko: używane samochody, meble, ubrania, sprzęt AGD, a nawet rzeczy przywiezione z Polski[37]. W duchu oszczędzania wiele osób zamiast kupować nowe, szuka okazji na PolonAds – np. wózek dziecięcy czy stolik pod telewizor za ułamek sklepowej ceny. Ogłoszenia typu “Oddam za darmo” pomagają potrzebującym – ktoś oddaje np. kanapę czy kuchenkę w dobrym stanie, bo robi remont, a inna rodzina może zaoszczędzić dzięki temu kilkaset dolarów. To realna pomoc w trudnych czasach.

·         Ogłoszenia polonijnych organizacji i inicjatyw: PolonAds ma także dział z ogłoszeniami organizacji polonijnych – wydarzenia, ogłoszenia parafialne, inicjatywy społeczne. W trudnej sytuacji finansowej można tam znaleźć informacje o darmowej pomocy: np. polska szkoła organizuje zbiórkę żywności, parafia rozdaje paczki świąteczne potrzebującym, klub polonijny oferuje bezpłatne doradztwo prawne w sprawach zadłużenia. Dzięki PolonAds takie informacje trafiają szybko do zainteresowanych, w naszym języku i lokalnie.

Wszystkie powyższe funkcje sprawiają, że PolonAds.com jest dostosowany do potrzeb Polonii. Intuicyjny interfejs (po polsku) pozwala dodać ogłoszenie w 3 minuty, całkowicie za darmo[38]. Portal jest lokalny – można przeglądać oferty w swoim mieście czy stanie, dzięki czemu znajdziemy np. pracę “pod domem” albo mieszkanie w okolicy, którą znamy[39]. Ważne też, że za PolonAds stoją nasi rodacy, rozumiejący specyfikę życia na emigracji – stąd kategorie takie jak choćby transport paczek do Polski czy ogłoszenia polskich parafii, które trudno znaleźć na amerykańskich portalach[40].

Podsumowując: W dobie rosnących kosztów życia, inicjatywy oparte na wspólnocie – takie jak PolonAds – nabierają ogromnego znaczenia. Pozwalają zaoszczędzić pieniądze, czas i nerwy, dając jednocześnie poczucie, że nie jesteśmy sami wobec przeciwności. PolonAds.com jako polskojęzyczna, bezpłatna i lokalna platforma ogłoszeniowa może stać się miejscem, gdzie Polonia znajdzie wsparcie: pracę, dach nad głową, rzetelną usługę czy po prostu dobrą radę w trudnej sytuacji finansowej. Warto zatem z niego korzystać i współtworzyć tę społeczność – dodając własne ogłoszenia i odpowiadając na anonse innych. Im więcej nas tam będzie, tym bardziej dynamiczny i pomocny stanie się ten polonijny portal. Bo choć życie w USA bywa drogie, razem – dzieląc się informacjami i pomagając sobie – możemy sprawić, że stanie się odrobinę łatwiejsze do udźwignięcia.

Źródła danych: Aktualne dane statystyczne i informacje na temat cen i płac pochodzą z oficjalnych raportów i serwisów (m.in. U.S. Bureau of Labor Statistics, Narodowa Asocjacja Realtorów, Social Security Administration) oraz opracowań rynkowych. Szczegółowe wartości (inflacja, mediana cen) zostały potwierdzone na podstawie publikacji z końca 2025 roku[1][6][8][10][11][13]. Informacje o strategiach oszczędności i migracji Polonii zaczerpnięto z artykułów i relacji polonijnych[24][25], a wskazówki dotyczące porównywania kosztów życia – z dostępnych narzędzi internetowych[33]. Wszystkie przytoczone źródła zostały wymienione w tekście, aby ułatwić Czytelnikom dalsze zgłębianie tematu. Powodzenia w zarządzaniu domowym budżetem! Pamiętajmy, że wiedza to oszczędność – im lepiej znamy realia, tym skuteczniej sobie poradzimy.


[1] Current U.S. Inflation Rates: 2000-2026

https://www.usinflationcalculator.com/inflation/current-inflation-rates/

[2] [3] [4] [5]  Consumer Price Index Summary - 2025 M12 Results

https://www.bls.gov/news.release/cpi.nr0.htm

[6] [7] Chicago Housing Market: House Prices & Trends | Redfin

https://www.redfin.com/city/29470/IL/Chicago/housing-market

[8] New York Housing Market: House Prices & Trends | Redfin

https://www.redfin.com/state/New-York/housing-market

[9] New York County, NY Housing Market - Redfin

https://www.redfin.com/county/1975/NY/New-York-County/housing-market

[10] Los Angeles County, CA Housing Market: House Prices & Trends | Redfin

https://www.redfin.com/county/321/CA/Los-Angeles-County/housing-market

[11] [12] Miami Housing Market: House Prices & Trends | Redfin

https://www.redfin.com/city/11458/FL/Miami/housing-market

[13] [14] [15] Toronto Housing Market: Jan. 7th, 2025 Update | Interactive Map - WOWA.ca

https://wowa.ca/toronto-housing-market

[16] [17] Average Rent by Year (1940-2026): Historical Rental Rates

https://ipropertymanagement.com/research/average-rent-by-year

[18] [19] Rent Price Growth Still Outpacing Inflation — What That Means For You - NerdWallet

https://www.nerdwallet.com/finance/learn/rental-market-trends

[20] Apartment List National Rent Report

https://www.apartmentlist.com/research/national-rent-data

[21] [22] [23] [32] Cost of Living Data Series | Missouri Economic Research and Information Center

https://meric.mo.gov/data/cost-living-data-series

[24] 'Widzisz, im dalej pojedziesz, tym fajniejszych i mądrzejszych rodaków spotkasz'

https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177344,29797620,widzisz-im-dalej-pojedziesz-tym-fajniejszych-i-madrzejszych.html

[25] Polki w USA oszczędzają (promocje, kupony, zniżki) - Facebook

https://www.facebook.com/groups/688490071559278/

[26] [27] [30] Polacy muszą oszczędzać - życie jest coraz droższe - wAkcji24.pl

https://wakcji24.pl/polacy-musza-oszczedzac/

[28] Ameryka i EMIGRACJA kiedyś! POLACY w USA nie mieli gdzie ...

https://www.facebook.com/jaktodaleko/videos/ameryka-i-emigracja-kiedy%C5%9B-polacy-w-usa-nie-mieli-gdzie-mieszka%C4%87-i-pracowali-w-2/1036353128504083/

[29] National Average Wage Index

https://www.ssa.gov/oact/cola/AWI.html

[31] U.S. Employers Forecast 3.5% Pay Increases in 2025 - HRO Today

https://www.hrotoday.com/news/ticker/u-s-employers-forecast-3-5-pay-increases-in-2025/

[33] [34] Porównanie kosztów utrzymania w różnych rejonach USA - Poradnik Sukces

https://poradniksukces.com/wp/porownanie-kosztow-utrzymania-w-roznych-rejonach-usa/

[35] [36] [37] [38] PolonAds_landing_page.docx

file://file-PKKxfdvp22mdBAfSroWH57

[39] Oferta_wspolpracy_PolonAds.docx

file://file-WBdWYmxZCMGouXf27Vm6sz

[40] polonads-content.docx

file://file-VYECmdBnpmmYWypzoVanGN

  • Kliknięć: 58